Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motylki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motylki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 grudnia 2014

145.



Na wadze 67kg
A więc 2 cel osiągnięty :)

Jutro święta, w ogóle nie mam na nie ochotę ani nie czuję tego nastroju.
Rok temu też nie czułam że nadchodzą święta, ale przynajmniej miałam na nie ochotę.

a więc Wesołych Świąt kochane :*

Dziś w bilansie - 0 kcal



niedziela, 23 listopada 2014

140.




Hej ! Zaniedbałam sie potwornie... Nigdy nie ważyłam tak dużo - 72 kg. 
Śmiało ! Liczę na Waszą krytykę. W ciągu roku przytyć 20 kg. Porażka.
Zero kontroli. Niby z nią walczę, ale jak widać za słabo. 
Muszę do Was wrócić i chociaż spisywać bilans.. Nawet jeśli nie mam czasu na nic, bo matura.

A więc wracam i rozpoczynam nową walkę.

środa, 24 września 2014

138.



Klasa maturalna, a więc męczą w szkole zadaniami..
Trzeba przetrwać :)
Szkoda że przez to mam mniej czasu na bloga i dla Was :(

No i tak ! Od jutra zaczynam SPD :)
Może przynajmniej jak zacznę teraz to wyrobię się do wakacji xd
Ktoś się dołącza ? :)

Obecnie niestety ja spasła świnia - 65 kg



środa, 10 września 2014

137.


No i wizyta Ciociuni <3
czyli wieczór pt. " ŻRYJ TO! "

dobrze że w weekend sama. 
wywalę całe jedzenie co mi zostawią, zanim najdzie mnie jakiś napad.
Może to pomoże ? 

136.


Niby szkoła zaczęła się już tydzień temu, a ja byłam w niej dopiero 3 razy ( razem z rozpoczęciem ).
Dziś nie byłam bo mdłości i wymiotowałam, chyba zjadłam wczoraj coś nie dobrego.
Jest jeden plus. Przypomina mi to o tym, że jedzenie jest moim wrogiem.
Dziś nic nie jem. 
Jeśli mi się uda, mam nadzieję że będzie to cudowny początek rozpoczęcia głodówki na minimum tydzień.

niedziela, 31 sierpnia 2014

135.



Jutro już szkoła..
Dlaczego wszystko tak szybko zlatuje ? 
I zamiast schudnąć tyle ile planowałam to tylko przytyłam jednak..
Chociaż pod koniec lipca byłam z siebie już taka dumna.. 
No cóż, wszystko to wynik mojej głupoty.



czwartek, 28 sierpnia 2014

134.




Witam !
Bardzo długo mnie nie było, no ale wakacje :)
Dużo czasu spędzonego poza domem
Wspaniała osiemnastka
Wesele
Zakopane, Hrubieszów, Zamość, Łańcut, Mazury, Bory Tucholskie, Włochy
aż tak wiele to się w żadne wakacje nie najeździłam w moim życiu :)

Jeśli chodzi o odchudzanie, to niestety poległam i nie zasługuję na to by prowadzić blog pro ana
ani na to żebyście mnie czytały.. 
no, ale mam nadzieję że to że ''wkroczyłam w świat dorosłych'' i nowy rok szkolny w którym będę musiała wiele czasu poświęcić na naukę do matury spowoduję że będę bardziej zmotywowana oraz że nie będę miała czasu na jedzenie.. Często mi się wydaje jakbym miała coś w stylu bulimii bo mam bardzo często takie napady.. ostatnio miałam je praktycznie codziennie dlatego znowu straciłam to co uzyskałam.. wszystko przez swój brak pohamowania..

Tęskniłam za Wami okropnie i mam nadzieję że chociaż Wy nie spieprzyłyście tego o co walczymy, w czasie tych wakacji :)


wtorek, 15 lipca 2014

133.


Hej Kochane :)

Nie chce mi się za bardzo pisać, w sumie w wakacje nigdy nie lubiłam siedzieć przy komputerze.
Poza tym dużo jeżdżę więc na 100 % nie będę dodawać wielu postów.

Mam nadzieję, że u Was wszystko super, bo też do Was nie zaglądałam ale dziś zrobię to koniecznie :)

We Włoszech na obozie było super !
Byłam najlepsza w grupie tanecznej ( początkujący ) :D
Uczyliśmy się tańców latynoskich.

Jeśli chodzi o moją wagę to mam 57 kg. Schudłam tam 2 kg :)

No, ale niestety jeśli chodzi o jedzenie... masakra.. nie umiem sobie ze sobą poradzić.
Ostatnio też jak byłam u psychiatry i z jego pytań wywnioskowałam że podejrzewa u mnie bulimię, no i sobie poczytałam w internecie i chyba mam bulimię o typie nieprzeczyszczającym. 
Wszystko by się zgadzało.

Jutro wyjeżdżam do kuzynek, ale dodam rano post ze zdjęciami moich zdobyczy z Włoch ^^

Trzymajcie się chudo !


piątek, 27 czerwca 2014

132.



Dzisiejsze zakończenie roku w porównaniu do tego z zeszłego było dosyć smutne.
Przynajmniej dla mnie. Moje dwie przyjaciółki z którymi praktycznie tylko się trzymałam, nie będą już ze mną.. No i też rok temu z całą klasą sobie zrobiliśmy wspólne wyjście.. Ale niestety w tym roku dużo osób zrobiło się fałszywych i każdy, każdemu dupę obrabia..

Okropnie szybko też zleciał mi ten rok szkolny ! masakra.. za wcześnie się skończył.. 
po raz pierwszy coś takiego mówię, zawsze nie mogłam się doczekać, ale tym razem jest inaczej..
chyba jestem nienormalna

Jutro, a w sumie mogę powiedzieć, że dzisiaj wyjeżdżam o 3 z domu na zbiórkę na obóz taneczny we Włoszech :D
Mam nadzieję, że chociaż trochę schudnę i się opale ^^
Bo póki co nazywana jestem córką piekarza xd

Miłych Wakacji Kochane ! 

sobota, 21 czerwca 2014

131.


Wczoraj i przedwczoraj i jadłam już koło tych 1300 kcal.
Wczoraj byłam na zawodach strzeleckich w drużynie emerytowanych policjantów, bo mój Tata należy do clubu i brakowało im jednej chętnej kobiety, więc ja chętnie poszłam i poszło mi z nich najlepiej i od razu mnie polubili, bo im zawyżyłam średnią :) 
Dziś też będzie dalszy ciąg, ale z innej broni, więc ciekawe jak mi pójdzie.
Dzisiaj również wyjeżdżamy nad morze do rodziny, pewnie będzie dużo jedzenia ;/
No, ale postanowiłam, że z psem będę biegać rano i wieczorem, do tego jeśli będzie ciepło to popływam. 
Mają tam też konie, więc będę mogła jeździć do woli ^^
Wracam w środę.

środa, 18 czerwca 2014

130.



Nie udało mi się ze stypendium
Ten frajer ma lepszą średnią o 0,07 -.-
Nigdy bym nie pomyślała, że będę niezadowolona ze średniej 5.13 w 2 klasie liceum.. a jednak
ŻYCIE JEST DO DUPY

3 dzień nic nie jem

niedziela, 15 czerwca 2014

128.



Hej Kochane ! 
Jakoś przetrwałam tą wycieczką pomimo tego aquaparku.
Spaliłam pewnie też dużo kalorii chodząc i właśnie pływając ale i tak się boję o swoją wagę.
Przez całe dwa dni duuużo piliśmy alkoholu a po nim trudno było mi się opanować i jadłam wszystko to co inni przynosili do pokoju, nie pomijając tego że wtedy do tych przekąsek dochodziły później posiłki.
Serio nie zdziwię się jeśli stwierdzicie że nie warto do mnie zaglądać.
A już myślałam, że będzie szło mi dobrze.
Nawet śniła mi się Ana, a ja wszystko jak zwykle spieprzyłam i jak zwykle się nad sobą użalam. 


piątek, 13 czerwca 2014

127.



Wczoraj miałam cudowny sen. Śniła mi się Ana i ciekawa historia. Od tego momentu cały czas mam takie dziwne uczucie w sobie. Czyżby do mnie wróciła ? Czy to tylko jakieś schizy przez moje psychotropy ?
Tak czy siak, będę wierzyć że to ona. Dziś nic nie zjadłam i nie zamierzam niczego jeść. 
Już jutro ta wycieczka i będę pływać w tym aquaparku. Będę miała porządną karę. Po za tym też jak co niektóre z Was napisały wszyscy zobaczą mnie teraz, a jak wrócę z wakacji i będę o wiele chudsza to im gęba opadnie. No i też przez 6 godzin na pewno spalę dużo kalorii. Również nie zamierzam zostawić mojej przyjaciółki samej. 
Mam też mały problem. Jedna z moich przyjaciółek nie zda i się wyprowadza za granicę, a druga nie wytrzymuje w swoim domu i chce się wyprowadzić do innego miasta do chłopaka. Super, zostanę sama. Wtedy na pewno mi się pogorszy. Nie będę miała się z kim spotykać...
A w szkole też będzie mi ciężej bez bliskich przyjaciółek.. masakra...

środa, 11 czerwca 2014

126.


Za trzy dni wycieczka szkolna, gdzie spędzimy kilka godzin w aquaparku..
To będzie WIELKA KARA ZA OBŻARSTWA
Wstydzę się nawet przebrać w krótkie spodenki ani nie odsłaniam ramion
a już niedługo mam obnażyć swój pokaźny zapas tłuszczu..
Idę ćwiczyć.

+ Kupiłam sobie też gorset, ale póki co jest za gorąco żeby go nosić pod innymi rzeczami.

Bilans : 
2 kanapki z pastą - 246
2 lody - 533
knedle - 552
Razem : 1331 żałosne

W dodatku przez dziewczynę mojego Taty, stałam się pilnowana jeśli chodzi o obiady -.-





sobota, 7 czerwca 2014

125.



Dziś kolejny zwykły dzień i dalsze uczucie beznadziejności..
Czekam na efekty tabletek, ale podobno pojawiają się dopiero najszybciej po 2 tygodniu. 
Tylko tyle że początkowo te bóle głowy.

Byłam dziś też na zumbie i sexy class. 
Czuję się potwornie i mam ochotę się poryczeć widząc taką jedną chudzinę tam na zajęciach.
Jak mogłam się tak spaść. GRUBA ŚWINIA

Bilans :
duża porcja mleka z granolą i musli - 636
jabłko - 96
Razem : 732

czwartek, 5 czerwca 2014

124.



Hej hej :)
Jednak jeśli chodzi o dukana to przełożę go sobie na jesień.
Teraz byłoby to zupełnie bez sensu. Za tydzień wycieczka szkolna znowu tylko tym razem kilku dniowa :)
Później boże ciało i wiem, że odwiedzę wtedy kuzynkę, no i też wtedy od soboty do środy będziemy nad morzem u rodzinki. No, a dzień po zakończeniu roku, wyjeżdżam na obóz, ale taneczny we Włoszech ^^
Mam nadzieję, że się bardzo mocno opalę i spalę dużo kalorii. 
Teraz też się cały czas pilnuję, ale niestety waga stoi w miejscu.. Myślę, że to też może być to, że organizm się broni czasami i waga stoi.. Na pewno jednak niedługo ruszy, MUSI :D

Wczoraj byłam też u psychiatry. Bardzo się stresowałam, ale jakoś to poszło.
Opowiedziałam mu o tych moich różnych stanach depresyjnych, no i też powiedziałam, że mam problem z objadaniem się i przytyłam od lutego 10 kg. Może to nie jest do końca prawda, bo połowa z tego to sprawka mojej Ciotuni.. ale co tam :P dzięki temu dostałam fajne lekarstwo "Fluoksetyna EGIS" 
Jest dla bulimiczek, osób z depresją i z zaburzeniami kompulsyjno-obsesyjnymi.
W dodatku ze 100 skutków niepożądanych. Niektóre całkiem ciekawe, inne beznadziejne, ale też i takie na które liczę ^^
Przykładowe : maksymalne pobudzenie, zmniejszenie masy ciała, niezwykłe sny, niekontrolowane ruchy, zbyt dobry nastrój, ataki paniki, myśli samobójcze, mlekotok, niewyjaśnione siniaki. 
No i do tego od września będę miała regularne spotkania z psychologiem.

Bilans : 
2 tosty - 292 
spaghetti bolognese - 521
galaretka owocowa - 188
kluski - 398
Razem : 1399

Póki co z tymi bilansami nie jestem 'pro ana'.. no, ale mam nadzieję, że po wakacjach uda mi się na to zasługiwać.


poniedziałek, 2 czerwca 2014

123. Dukan



Hej Kochane : ) 
Tak sobie myślałam czy by nie zacząć niedługo diety Dukana, stosowała może któraś z Was ?
Ile udało Wam się schudnąć i w jakim czasie ? :) 



piątek, 30 maja 2014

122


Dzisiaj była wycieczka szkolna :D
Było super ! 
Zwiedzaliśmy różne zabytki
Jechaliśmy autobusem
i piliśmy duużo alkoholu :P
Mieliśmy też wykupiony obiad więc.. no niestety..
To tak w skrócie, bo nie chcę mi się zbyt wiele pisać.

Bilans :
2 kanapki z pastą rybną - 306
krokiet - 318
ziemniaki - 184
sałatka - 311
alkohol - 384
Razem : 1503

czwartek, 29 maja 2014

121.



Dziś niestety trochę zaszalałam.
Wyszłam z przyjaciółkami na pizzę, niestety mnie przegłosowały, ale udało mi się wykręcić od ostatniego kawałka. Zawsze zostają dwa, a my jesteśmy trzy więc jest walka która nie będzie brała xD
Z moimi kuzynkami jest zupełnie inna sprawa, wtedy jest walka o to które będą miały te dwa ostatnie.
A więc byłam sprytna i krzyknęłam już zanim do pizzeri weszłyśmy, że ja nie jem żadnego z dwóch ostatnich.
Po za tym A. przywiozła ze sobą trochę sernika, więc to też niezbyt fajnie niszczy mój bilans... A głupio mi było odmówić, bo nigdy nie odmawiałam A. ( po za tym ona jest mega inteligenta i już i tak rok temu się bardzo martwiła że tak schudłam, więc nie chce żeby coś podejrzewała ) w dodatku zrobiła go sama. No i też oczywiście bardzo lubię sernik, więc to wszystko połączone razem sprawia że go zjadłam. Motyl ze mnie za dychę jest xd .. na pewno nim nie jestem, ale kiedyś będę !
Pogadałyśmy sobie, później skoczyłyśmy do mnie na herbatkę ( w gimnazjum, ponieważ mieszkałam 5 minut od szkoły, to codziennie po szkole dziewczyny przychodziły do mnie na herbatkę, a z rana Tata A., podwoził ją do mnie i kiedy ja się ogarniałam to ona sobie leżała trochę na moim łóżku, och to były czasy :) )

Bilans :
2 kanapki z pastą rybną - 256
sałatka - 311
2 kawałki pizzy - 886
kawałek sernika - 592
Razem : 2045 ( MASAKRA ! JESTEM ŚWINIĄ )