Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dietetyczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dietetyczne. Pokaż wszystkie posty
środa, 24 września 2014
sobota, 21 czerwca 2014
131.
Wczoraj i przedwczoraj i jadłam już koło tych 1300 kcal.
Wczoraj byłam na zawodach strzeleckich w drużynie emerytowanych policjantów, bo mój Tata należy do clubu i brakowało im jednej chętnej kobiety, więc ja chętnie poszłam i poszło mi z nich najlepiej i od razu mnie polubili, bo im zawyżyłam średnią :)
Dziś też będzie dalszy ciąg, ale z innej broni, więc ciekawe jak mi pójdzie.
Dzisiaj również wyjeżdżamy nad morze do rodziny, pewnie będzie dużo jedzenia ;/
No, ale postanowiłam, że z psem będę biegać rano i wieczorem, do tego jeśli będzie ciepło to popływam.
Mają tam też konie, więc będę mogła jeździć do woli ^^
Wracam w środę.
poniedziałek, 2 czerwca 2014
czwartek, 3 kwietnia 2014
102.
Dziś myślałam, że umrę..
Dostałam cioty i po prostu cały dzień tak co jakiś czas mam taki mega ból brzucha
Jak ja to kocham.. Już chyba wolałam jak przez cały rok jej nie było.
Przez nią nie byłam w stanie rano poćwiczyć, ale nie zepsuje mi planu pójścia na taniec brzucha.
O 20 tam pójdę ^^
W szkole nic szczególnego się nie działo. Połowa klasy poleciała do nauczycielki, żeby przełożyła
pracę klasową na jutro, więc mam naukę na tą pracę i jeszcze na sprawdzian z historii, ten to oszalał z tymi sprawdzianami z historii. Myśli, że w taki sposób zmusi większość do nauki. Ja tam się uczę, no ale Ci co i tak się nie uczą to i tak pewnie nie zaczną.
Jeny, jak ja dzisiaj marudzę xD
Hmm.. no i byłam dziś w takim fajnym orientalnym sklepie i kupiłam sobie dwa kadzidełka. Czekoladowe i kokosowe <3 Cudne są. Na razie wypróbowałam ten kokosowy i pachnie jak takie ciasto.
Bilans :
woda z cytryną - 15
łyk frugo - przyznajmy że 10, chociaż na pewno mniej.
wyzwanie dzień 23 :
czy uważasz że media wywierają presję na to, żeby być chudym ?
W pewnym stopniu tak.
piątek, 14 marca 2014
091.
Wrr.. dzisiaj Tata zwolnił mnie z lekcji bo pojechaliśmy razem z Ciocią w okolice Gdańska.
Ona nie miała jak jechać, a sama się boi czymś ( jest już po 80 )
No, a jej prawnuczka ma swoje pierwsze urodziny.
Przez to wszystko stwierdziłam też, że dalsze utrzymywanie Alice's Diet nie ma sensu, bo i tak w ogóle się jakoś nie stosowałam, albo przekraczałam albo i tak miałam głodówki.. drastycznie przerywane, co jest zupełnie bez sensu bo jeszcze na gorsze mi wychodzi, jeśli nic nie jem i nagle mam kupę żarcia..
Obmyśliłam więc, że przez jakiś czas ( pewnie do świąt ) moje "jedzenie" będzie wyglądało tak :
poniedziałek, wtorek, środa - do 500 kcal
czwartek, piątek - 0 kcal
sobota - do 500 kcal
niedziela - tylko jeden posiłek ( cheat meal )
A jeśli chodzi o bilans.. to nawet wolę nie liczyć..
Może mnie zabić, znienawidzić i tak dalej..
Zawaliłam i to po całości.. Sama siebie zaczynam coraz bardziej nienawidzić..
Ciągle usprawiedliwiam się tym, że nie miałam wyjścia, bo ktoś coś we mnie wpycha, bo wokół pełno ludzi.. no tak to na pewno nie schudną, tylko wręcz przeciwnie.. Powinnam uczyć się jakoś ukrywać to jedzenie przy nich.. jakieś sposoby, że niby zjadłam..
Po za tym dodatkowo czuję się beznadziejnie, bo dostaję od Was takie miłe komentarze, że jestem dla niektórych z Was inspiracją.. Wtedy jest mi jeszcze trudniej przeżyć to, że zawaliłam, bo od razu myślę jak mogłam to zrobić ? .. no, ale to dobrze.. Mam jeszcze większe wyrzuty i niech mnie męczą jak najdłużej !
Ale i tak proszę Was o to, żebyście mnie pocisnęły za to wszystko..
I może znacie też jakieś sprawdzone przez siebie sposoby żeby ukrywać jedzenie, jeśli je się nawet przy ludziach..
wyzwanie dzień 14 :
jaka była najniższa waga jaką osiągnęłaś ?
47 kg na początku gimnazjum, no i rok temu w czerwcu 48 kg.
W tym roku też muszę je mieć !
47 kg na początku gimnazjum, no i rok temu w czerwcu 48 kg.
W tym roku też muszę je mieć !
wtorek, 11 marca 2014
088.
thinspiration :
No, dzisiaj znowu zaczynam głodówkę :)
Bo w sumie dobrze mi idą i nie było ze mną źle, więc chyba je polubiłam.
Przy okazji zauważyłam, że na nich wzrasta moje obrzydzenie do jedzenia, no i bardzo dobrze ^^
Hmm.. no a w szkole sprawdzian z historii poszedł mi idealnie ^^ wszystko wiedziałam i nawet zadanie na 6 zrobiłam :P
No, a z polskiego odwołała :)
Cóż za piękny dzień !
bilans :
0 / 0
wyzwanie dzień 11 :
Twój ulubiony blog i dlaczego ?
hmm.. dlaczego ?
był jednym z pierwszych blogów, który zaczęłam czytać. Też sposób w jaki jest pisany.. po prostu magia, czułam się jakbym czytała książkę. Okropnie wciągnął mnie ten blog i przeczytałam go całego, jest też dla mnie ogromną inspiracją. Bardzo szkoda, że Brenda na swoim nowym blogu nie pisze już tak często jak na tym.
poniedziałek, 3 marca 2014
079.
mój tatuaż z henny :D
Jak na pierwszy to nie jest zły moim zdaniem ^^
Dzisiaj u mnie w sumie nic szczególnego się nie działo.
Byłam z L. kupić po szkole podręcznik, poćwiczyłam i teraz przeglądam różne strony i pewnie się trochę pouczę ;) no i znowu poćwiczę.
Dzisiaj 3 dzień Alice's diet, więc tylko herbata i mleko. Kupiłam sobie więc mleko 0,5 % , ponieważ 0 % nie ma żadnych witamin, bo te które są w mleku są tylko w tłuszczu, więc już wolę wybrać to 0,5 %.
wyzwanie dzień 3 :
zdjęcie które Cie inspiruje.
wiem, że już je dodawałam ale jest chyba moim ulubionym z thinspiracji <3
sobota, 1 marca 2014
077. Dzień Detoksu
Dzisiaj pobudka o 5, poszłam biegać po czym się rozciągałam. Więc tak o 6.20 skończyłam moje pierwsze dzisiejsze ćwiczenia.
Po ćwiczeniach ogarnęłam trochę pokój i brwi oraz obejrzałam odcinek z Cassie ze Skinsów :)
To działa inspirująco.
Po filmie, znowu się rozgrzałam, poskakałam na trampolinie i porozciągałam.
Później wysprzątałam cały dom, zrobiłam pranie.
Następnie ćwiczenia z Mel B, po niej popodcinałam sobie końcówki włosów i wzięłam się za odkurzanie.
Po tym zrobiłam sobie czarne i kasztanowe pasemka ( mam ciemnobrązowe włosy ), do tego henna na brwi.
Po tym, oczyszczanie twarzy, maseczka z drożdży na twarz i na włosy, następnie płukanka z octu i po niej płukanka z kory dębowej. Później pedicure, manicure xD, papka z ziemniaka pod oczy.
Po tych zabiegach Skalpel z Chodakowską.
Po tych moich ostatnich dzisiejszych ćwiczeniach zapaliłam sobie kadzidełko w całym mieszkaniu i przygotowałam sobie kąpiel z solanką w wannie. Czekał też na mnie peeling całego ciała. A po wyjściu też naoliwiłam się calutka wraz z włosami. No może oprócz małego miejsca, w którym zrobiłam sobie tatuaż z henny.
Dzień w 100 % udany i do tego dzisiejszy bilans = 0 kcal.
25 dniowe wyzwanie :
dzień 1 - Twój wzrost i waga :
wzrost - 167
waga - 62 kg
piątek, 28 lutego 2014
076. - Wróciłam
Hej Moje Ukochane Motylki !!!!! ;*
W końcu wróciłam i już dłuugo, dłuugo Was nie opuszczę.
Przez te dwa tygodnie miałam dużo czasu na przemyślenia i ułożenia planu schudnięcia do wakacji.
Ten marzec będzie najbardziej wyczynowy, bo to właśnie od jutra wszystko zaczynam.
30-dni bez słodyczy, Alice's diet, 30-dniowe wyzwanie wszystkiego xd ( z rana rozciąganie i trampolina, po szkole lub po południu mel b, a wieczorami jakieś dłuższe ćwiczenia, typu zumba czy chodakowska ) do tego robię takie coś -- > 30 dni wege .. no i 30 dniowe maseczki na włosy.
U Cioci natomiast przez te 2 tygodnie była katorga ;/ Gorzej niż w jakimś zakładzie dla anorektyczek.. Do szkoły pakowała mi kupę jedzenia, na śniadanie, jak wracałam mega obfity obiad, po tym deser i kolacja po 20 i to podobna kalorycznie do tego obiadu -.- .. I jeszcze mi nie pozwalała odejść dopóki wszystkiego nie zjadłam.. Oczywiście jeszcze nie miałam możliwości ćwiczeń..
Katastrofa -.-
Moja dzisiejsza waga - 62 kg
Jak to jest możliwe, że przytyłam AŻ TYLE ?! .. Mam nadzieje, że też znaczenie tu ma to, że i dzisiaj zostałam jeszcze na szprycowana toną jedzenia..
Ale za jedną rzecz mogę jej podziękować.. Mam okropnie dość jedzenia i kompletnie je znienawidziłam. Bo jeszcze przed tym w sumie lubiłam jeść, ale walczyłam z tym.. Teraz mam go DOŚĆ..
Wymiary :
No, ale się nie poddam, biorę się mocno za siebie i wszystko mam dokładnie zaplanowane do wakacji.
Wiem, że mi się uda :D
Zrobiłam sobie też zdjęcia, żeby później sobie wszystko porównać kiedy osiągnę cel.
Ale ten całkowity, bo będę miała też stopniowe małe cele ; )
Cieszę się, że wróciłam i mam ogromne zaległości z odwiedzaniem Was, ale jakoś to ogarnę :)
Po za tym jutro czeka mnie totalna zmiana siebie i całkowite wprowadzenie zmian w swoje życie, w większości tych które już kiedyś tutaj wypisałam.
Trzymajcie się Kochane ;**
niedziela, 9 lutego 2014
Gazpacho
Gazpacho
100 g - 24 kcal
Składniki :
* 500 g pomidorów
* 3 papryki
* ogórek
* cebula
* 1/2 litra soku pomidorowego
* 2 ząbki czosnku
* chili, pieprz, majeranek
Wykonanie :
Pomidory sparz, obierz ze skórki i pokrój w kostkę. Papryki umyj, usuń gniazdka i pokrój w kostkę. Ogórka i cebulę także pokrój w kostkę. Pokrojone warzywa wrzuć do robota kuchennego, miksera czy też blendera. Dolej sok pomidorowy i przypraw. Wszystko zmiksuj i wstaw do lodówki na co najmniej 20 minut.
sobota, 8 lutego 2014
Zapiekanka owocowa
Zapiekanka owocowa
1 porcja - 372 kcal
przepis na 1 porcje :
składniki :
* 2 jabłka
* 1 gruszka
* 4 łyżki płatków owsianych
* 2 łyżki otrębów
* cynamon, imbir
* 1/3 szklanki mleka
wykonanie :
Trzemy na tarce jabłka i gruszkę, następnie przyprawiamy, dosypujemy płatki i otręby oraz dolewamy mleko. Wszystko dokładnie mieszamy i odstawiamy na 10 minut. Później wstawiamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika na 40 minut.
piątek, 7 lutego 2014
Faszerowana pieczona papryka
1 porcja - 271 kcal
przepis na 1 porcje :
składniki :
* papryka
* 1/2 cebuli
* 1/2 pomidora
* 50 g suszonych grzybów
* 100 g twarogu chudego
* przyprawy : pieprz, majeranek, ostra papryka
wykonanie :
1. Kilka godzin przed zrobieniem farszu moczymy suszone grzyby w wodzie.
2. Smażymy cebulkę.
3. Robimy farsz. Twaróg przyprawiamy, dodajemy do niego posiekanego pomidora, odcedzone grzyby, usmażoną cebulkę i mieszamy.
4. Paprykę przekrawamy na górze i wykrawamy gniazdko z ziarnkami. Następnie płuczemy paprykę, aby nie pozostało żadne ziarnko.
5. Do papryki wkładamy farsz i następnie przykrytą "czapeczką" paprykę, wkładamy do żaroodpornego naczynia, z odrobiną wody do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika na 20 minut. Po 20 minutach zdejmujemy "czapeczkę", którą kładziemy obok i pieczemy jeszcze 25 minut.
Subskrybuj:
Posty (Atom)











