Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwanie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 marca 2014

090.



Dzisiaj miałam tylko 1 i pół lekcji :) Jak miło.
Po pierwszej poszliśmy do kina na "kamienie na szaniec" i w połowie ostatniej wróciliśmy.
Film, pomimo licznych złych recenzji i opinii uważam mimo wszystko, że był w porządku. Mi się podobał i nawet był moment w którym łza się w oku zakręciła.
Po za tym cieszę się ciągle z tej pięknej pogody :)
Muszę się jednak trochę jeszcze pouczyć przed jutrzejszą pracą klasową i za 3 godziny jadę na siłownię ^^

Bilans : 
0 / 250

wyzwanie dzień 13 : 
Odchudzasz się w zdrowy, czy niezdrowy sposób ?
Hmm.. chyba raczej w niezdrowy. Takie przerywane głodówki, niskie bilanse i brak niektórych składników na pewno nie jest zdrowy.. No, ale cóż za piękno trzeba płacić.

środa, 12 marca 2014

089.


Hej hej :) 
Dziś była taka śliczna pogoda, aż od razu chce się żyć ! 
Udało mi się też dziś dostać z przyrody 5 ( nie nie jestem w podstawówce tylko w liceum xd ) no i poprawiłam swój czas z rzutów do kosza na wf'ie ^^
Od wczoraj też i dzisiaj zaczęli do mnie i M. przychodzić cały czas tacy chłopcy z 3 klasy gimnazjum na przerwach.. o ile wychodzimy na boisko. Chyba któremuś z nich się jedna z nas spodobała.. No, ale cóż ma chyba trochę pecha bo trochę nie ten wiek. No, ale jest miło i są całkiem zabawni, więc całkiem przyjemnie spędza się z nimi przerwy :P
Idę sprzątać i ćwiczyć "turbo spalanie" i mel b "pupa"

Bilans :
0 / 150

wyzwanie dzień 12 :
- Co jesz normalnie, kiedy się nie odchudzasz ?
praktycznie wszystko, tylko tyle że pilnuję kalorii i unikam tłuszczu i soli.


wtorek, 11 marca 2014

088.

thinspiration :

No, dzisiaj znowu zaczynam głodówkę :) 
Bo w sumie dobrze mi idą i nie było ze mną źle, więc chyba je polubiłam.
Przy okazji zauważyłam, że na nich wzrasta moje obrzydzenie do jedzenia, no i bardzo dobrze ^^ 
Hmm.. no a w szkole sprawdzian z historii poszedł mi idealnie ^^ wszystko wiedziałam i nawet zadanie na 6 zrobiłam :P 
No, a z polskiego odwołała :)
Cóż za piękny dzień !

bilans :
0 / 0

wyzwanie dzień 11 :
Twój ulubiony blog i dlaczego ?
hmm.. dlaczego ? 
był jednym z pierwszych blogów, który zaczęłam czytać. Też sposób w jaki jest pisany.. po prostu magia, czułam się jakbym czytała książkę. Okropnie wciągnął mnie ten blog i przeczytałam go całego, jest też dla mnie ogromną inspiracją. Bardzo szkoda, że Brenda na swoim nowym blogu nie pisze już tak często jak na tym.




poniedziałek, 10 marca 2014

087.



Dzisiaj bardzo bolał mnie brzuch ( miałam dwa dni bez cioty i dziś znowu mi wróciła -.- wtf ? )
no i zostałam w domu.. Na szczęście tylko 5 lekcji mamy, więc nie będę miała dużo zaległości, no i będę zawsze mogła jeszcze lepiej poduczyć się do tego sprawdzianu z historii :)
Chociaż przed jutrzejszym dniem czeka mnie nauka z polskiego.


Bilans : 
mleko - 345 / mleko
troszkę dużo go wypiłam

wyzwanie dzień 10
Co sprawia Ci największą trudność w utracie wagi ? 
- pokusy, słaba przemiana materii i pełno osób z rodziny, którzy uwielbiają wpychać w innych słodkie przekąski. 

Tu macie LINK do chatu :) 

niedziela, 9 marca 2014

085.



Wczoraj cały dzień byłam sama, bo mój Tata pojechał pomóc przy domu, u rodziny, tam gdzie są moje kuzynki. Ja nie chciałam jechać, bo mam głodówkę, a tam nawet zwykła dieta by mi nie przeszła. Skoro babcia uważała mnie już za nienormalną, kiedy nie chciałam jeść ostatnio białego chleba. 

Dzisiaj czeka mnie też niestety duuużo nauki przed jutrzejszą pracą klasową z historii. Dostaliśmy tak dużo zagadnień, że łoo matko O.o
Zapisałam 5 kartek, z których będę się uczyć. 
Muszę dostać 5 ! Więc, będę kuć i kuć

Dzisiaj niestety byłam zmuszona coś zjeść :( 
Wpadła do nas Ciotka ( ta tuczycielka -.- ) z masą ciasta i pomimo że odmawiałam to i tak mi nałożyła wielki kawał i później jeszcze nalała mi gulaszu.. kurwa ! nie cierpię jej.. a już mi dobrze szedł ten 4 dzień głodówki.. I tak jutro będę ją kontynuować.. I chyba kupię sobie senes, żeby takie "wypadki" usunąć..
Najgorsze jest to, że nie miałam innego wyjścia.. Jedynym plusem jest to, że chyba dobrze to pomieliłam bo z 25 minut jadłam kawałek ciasta i jeszcze dłużej gulasz.. Masakra z godzinę zajęło mi jedzenie..
Po za tym to ona jest w gościach, więc jakim prawem wciska mi jedzenie ? .. 

bilans : 
tysiąc pięćset sto dziewięćset /  150

wyzwanie dzień 9 :
czy kiedykolwiek ktoś komentował Twoją wagę ?
- tak i to nie raz. Kiedyś słyszałam, że jestem za gruba i słyszałam różne nie miłe komentarze, typu " nie długo przez drzwi nie przejdziesz " .. a później " jak Ty wyglądasz ?! jesteś za chuda " .. później z kolei " no, jakie policzki Ci się pyzate zrobiły, dobrze że przytyłaś " beznadzieja -.- .. Raz za gruba, raz chuda, ludzie są nienormalni.. Dlatego nie warto tego słuchać i lepiej być takim jakim się lepiej czuję. 


sobota, 8 marca 2014

084.



Hej hej :)
w końcu sobota i mogłam się wyspać, chociaż i tak jestem trochę słaba. To pewnie dlatego, że mam już 3 dzień głodówki, ale za to przynajmniej i o dziwo jest mi bardzo ciepło.
Też jeśli chodzi o to co wczoraj napisałam, że mój Tata nie ma nic przeciwko głodówce, dlatego że sam kilkanaście lat temu, zupełnie nic nie wziął do ust przez calutki miesiąc i później też to powtórzył jak miałam z 6 lat. Uważa, że to zdrowa rzecz, tylko zależy od tego jak się ją robi i przez jaki czas. 
Tu macie artykuł, który praktycznie mówi to samo co on przeżył na tej głodówce i jak to było. Czyli głodówki wcale nie są takie nie zdrowe. Chociaż, co prawda moim błędem jest to, że się do niej nie przygotowałam, ale reszty będę przestrzegać. Co prawda na razie nie planuję ile dokładnie dni na niej będę, bo nie chcę się zawieźć. Mam jednak nadzieję, że jak najdłużej, aby były jak najlepsze efekty i aby uniezależnić się od jedzenia. 

bilans :
0 / 0

wyzwanie dzień 8 :
- jakie ćwiczenia wykonujesz ? 
Z rana 15 minut na trampolinie i rozciąganie.
Po południu Mel B
Wieczorem zumba, Chodakowska albo inne dłuższe i tego typu ćwiczenia.


piątek, 7 marca 2014

083.



Hej hej :D
Ogromnie dziękuję Wam za komentarze pod wczorajszym postem, bo dały mi ogromną siłę ^^
Jesteście najlepsze ;* 

Dzisiejszy dzień jakoś zleciał, chociaż z bólem głowy bo zawsze jak coś jest z ciśnieniem to trudno jest mi wytrzymać, ale jakoś dałam radę :)
Hmm.. no i co tu by napisać ? Nic się u mnie nie działo ciekawego.
Dostałam 1 z pracy klasowej z matmy, tak jak cała klasa. 
Ale to się poprawi ;) 
Po szkole trochę spałam i dopiero co się nie dawno obudziłam. No i chyba pójdę sobie z Tatą posiedzieć i niedługo biorę się za ćwiczenia, no i znowu sobie z nim posiedzę :D Może będzie coś ciekawego w telewizji ? Się zobaczy.

Dzisiejszy bilans ( jestem bardzo dumna ) : 
0 / 500

wyzwanie dzień 7 : 
czy Twoi rodzice wiedzą, że się odchudzasz ? przejmują się ?
- Tak, mój Tata wie o tym i widzi, że często robię sobie diety, zresztą nie raz mówię, że dzisiaj nie jem bo robię sobie głodówkę albo że nie zjem mięsa, bo chcę być wegetarianką. Co prawda nie wie, o tym jak czasem dostaję paranoi. No, ale się nie przejmuje, bo twierdzi że mogę robić co chcę z jedzeniem. Chociaż pewnie gdybym była za chuda, to już by coś powiedział. 


wtorek, 4 marca 2014

080. JESTEM BEZNADZIEJNA !



Było tak pięknie, a jednak zawaliłam -.- 
Cztery dni poszły się jebać.. super..
Dlaczego przez to wpychanie przez ciotkę we mnie słodyczy zrobiłam się na nie taka słaba ?
Dzisiaj odwiedził nas mój kuzyn.. ii ? przywiózł ze sobą ciasto..
Pomyślałam, no dobra troszeczkę przekroczę swój limit nic się nie stanie.. taa.. 
szkoda tylko, że jak zjem coś słodkiego, to zamieniam się w wygłodniałego wilka..
Później już o niczym nie myślałam, tylko jadłam i jadłam.. 
pewnie mój bilans wynosi : 10000000 kcal..
A szło mi już tak dobrze.. 
jestem żałosna !

Jutro koniecznie głodówka.. i nie zamierzam mimo wszystko przerywać diety.. może po prostu cofnę się o dwa dni diety. no i też tak myślę że po tej Alice's diet zrobię sobie dietę kapuścianą. 
No, a po niej zacznę od 500 kcal zwiększać o 100 kcal tygodniowo, żeby w święta mieć w miarę ustabilizowany metabolizm, bo nawet jak będę się ograniczać to trochę tych kalorii tam zjem, po prostu będę musiała się pilnować żeby 2000 nie przekroczyć. Dobrze, że wielkanoc długa nie jest, więc pewnie 3-4 dni będzie wyżerka -.- .. dlaczego nie 1 ? .. no i później majówka, znowu będę w gościach, więc nici z diety.. No, ale od razu po majówce jakaś dieta 30-dniowa i w czerwcu zacznę stopniowo zwiększać. 

Muszę się kurna brać za siebie i ogarnąć !!!
Już i tak każdy mi prawie mówi w klasie, że dobrze że przytyłam trochę... dziękuję.. i gadają że już się martwili i sretetete.. ja chcę być taka chuda jak byłam od maja do września ! .. jak ja wtedy dawałam sobie radę, że ani razu nie zawaliłam ? chcę być znowu taka silna.

wyzwanie dzień 4 : 
czy zdarza Ci się obżerać ? 
( no proszę jakie pytanie pasujące do dzisiejszej sytuacji )
- TAK i to cholernie za często. choć nie zawsze z mojej winy. Powinnam jednak być też bardziej silna i pomysłowa, aby ukrywać i przenosić jedzenie, aby się go później pozbyć, a jeśli mam wyjście to tyle nie żreć.



niedziela, 2 marca 2014

AD - dzień 2



Jestem dumna z siebie po wczorajszym dniu. Od razu czuję się taka nowa, lepsza, świeższa z nowymi zasadami. To jest piękne uczucie <3
Dzisiejszy dzień również z bilansem i ćwiczeniami poszedł mi idealnie. No i wiem, że będzie tak zawsze, bo nie ma innego wyjścia ! Do wakacji tylko niecałe 4 miesiące, a przez moją Ciociulę - totalną tuczycielkę, mam do zrzucenia kg. Wiem, że dam radę ! :D
Nie ma kurde, innego kurde wyjścia xD

bilans - warzywa gotowane na parze - 146 / 150

dzisiaj już nic nie jem i ogólnie postanowiłam sobie, że na razie przez jakiś czas będę jadła tylko w porach śniadania i obiadu.

25 dniowe wyzwanie : 
dzień 2 - Twój cel :
Moim celem jest bycie coraz lepszą, piękniejszą i przede wszystkim waga max. 48 kg.



sobota, 1 marca 2014

077. Dzień Detoksu



Dzisiaj pobudka o 5, poszłam biegać po czym się rozciągałam. Więc tak o 6.20 skończyłam moje pierwsze dzisiejsze ćwiczenia. 
Po ćwiczeniach ogarnęłam trochę pokój i brwi oraz obejrzałam odcinek z Cassie ze Skinsów :) 
To działa inspirująco. 
Po filmie, znowu się rozgrzałam, poskakałam na trampolinie i porozciągałam. 
Później wysprzątałam cały dom, zrobiłam pranie. 
Następnie ćwiczenia z Mel B, po niej popodcinałam sobie końcówki włosów i wzięłam się za odkurzanie.
Po tym zrobiłam sobie czarne i kasztanowe pasemka ( mam ciemnobrązowe włosy ), do tego henna na brwi.
Po tym, oczyszczanie twarzy, maseczka z drożdży na twarz i na włosy, następnie płukanka z octu i po niej płukanka z kory dębowej. Później pedicure, manicure xD, papka z ziemniaka pod oczy. 
Po tych zabiegach Skalpel z Chodakowską.
Po tych moich ostatnich dzisiejszych ćwiczeniach zapaliłam sobie kadzidełko w całym mieszkaniu i przygotowałam sobie kąpiel z solanką w wannie. Czekał też na mnie peeling całego ciała. A po wyjściu też naoliwiłam się calutka wraz z włosami. No może oprócz małego miejsca, w którym zrobiłam sobie tatuaż z henny. 

Dzień w 100 % udany i do tego dzisiejszy bilans = 0 kcal. 

25 dniowe wyzwanie : 
dzień 1 - Twój wzrost i waga :
wzrost - 167
waga - 62 kg